Opieka
Opieka to moja potrzeba i gwarancja.
Opieka to moje słowo roku.
Opieka to coś czego najbardziej potrzebowałam przez ostatni rok. Opieka kojarzy się z troską o dzieci ale tak naprawdę dorośli też potrzebują poczucia, że są zaopiekowani. Że jest ktoś kto czuwa (Bóg, Wszechświat, Przodkowie). Ktoś kto wie – nawet jeśli my nie widzimy sensu. Ktoś kto wspiera. Ktoś kto jest gotowy podać dłoń lub tylko (albo aż!) być blisko. Opieka to poczucie bezpieczeństwa, spokój, błogość. O ile przyjemności jesteśmy sobie w stanie dostarczać ( i robimy to na co dzień, różnymi drogami), o tyle spokój jest towarem luksusowym i niestety deficytowym.
Wczoraj, kiedy moja 3 latka bawiła się mną „w spanie” przynosząc kocyk, smoczuś, misia i dopytując czego mi jeszcze potrzeba (żeby nie było tak kolorowo – zabawka musiała być tylko jedna i „chciałam” się co chwile przenosić z bujaka na łóżko) zdałam sobie sprawę jakie to szczęście być zaopiekowanym. Jest wtedy przestrzeń do rozwoju, kreatywności i czerpania przyjemności z samego bycia. Radość z niesienia opieki jest nie mniejsza, a często nawet większa. Bo pomyślcie sami – czy wolicie dostawać prezenty czy je dawać?
Opieka to dla mnie must have w pracy z klientem. Nie wyobrażam sobie pozostawiać kogoś samemu sobie, w niedopowiedzeniu. Wspólny plan, jasne wskazówki, prowadzenie krok po kroku, przestrzeń na pytania są dla mnie niezbędne do owocnej współpracy. Konieczne w drodze do celu i do osiągnięcia sukcesu.
Osobiście bardzo cenię profesjonalizm, czyli właśnie opiekę specjalistów. Szersze spojrzenie na sprawę, dociekliwość, rady pozornie nie mające wpływu a jednak tak istotne w procesie leczenia, zdrowienia, poprawy jakości życia.
Ty potrzebujesz opieki, Twoja skóra potrzebuje opieki, ja jestem gotowa Ci ją dać.
Dziękuję moim wszystkim Opiekunom. Moim Aniołom na ziemi i w niebie.
Jak dobrze, ze Was mam.



